Skąd my to znamy? Nasza polska rzeczywistość.
 
Idzie biedny Mikołajek
Nie ma nawet paczki fajek
Sprzedał sanki, renifera
Jest wkurzony jak cholera
 
Buty mu się rozjebały
A harował przez rok cały
Kalesony ma podarte
Futro także gówno warte
 
Nie pomoże mu nikt w biedzie
Wciąż wpierdziela zgniłe śledzie
Dawno zgubił już prezenty
Szwęda się jak pierdolnięty
 
I choć bardzo blisko święta
On po dworcu się pałęta
Najebany i beztroski
Bo to nasz Mikołaj polski
 
 
Autor: Sławomir B
 
 

Przelewy PL UK